Jesteśmy rodziną wielodzietną, która niedawno obchodziła swoje 25 lecie. Obydwoje mamy średnie wykształcenie.

Nasza najstarsza córka Elżbieta skończyła psychologię na UAM, latem wyszła za mąż i opuściła dom rodzinny. Druga córka Joanna studiuje agroturystykę na AR i jest na piątym roku. Zaczęła pisać pracę magisterską na bardzo ciekawy temat, a mianowicie o hodowli ozdobnych ptaków wodnych w gospodarstwach agroturystycznych.

Trzecia córka Dorota zaczęła studiować fizjoterapię i opiekę nad osobami starszymi na WSPiA w Poznaniu. Marta jest naszym czwartym dzieckiem. Obecnie kończy gimnazjum i przygotowuje się do testów kończących szkołę. Chciałaby dalej uczyć się w liceum, najchętniej Sióstr Urszulanek. Nie wiemy, czy spełnią się jej marzenia: po pierwsze ze względów finansowych, po drugie czy Martusia osiągnie wymarzone wyniki w nauce.

Nasza Dominika, piąta córeczka, uczy się w 4 klasie szkoły podstawowej. Bardzo lubi tańczyć oraz lubi konie. Chodzi pomagać do małej stajni znajdującej się niedaleko nas.

Antoś, nasz pierwszy syn, jest uczniem drugiej klasy. W tym roku przystąpi do pierwszej komunii świętej. Lubi kopać piłkę, ulubioną jego pozycją jest obrona i stanie na bramce. Według kolegów jest pełnym poświęcenia bramkarzem, a według wychowawczyni ma zdolności matematyczne. Jest ministrantem. Stasiu, siódme nasze dziecko, ma dwa lata i trzy miesiące. Jest blondynkiem o kręconych włosach i niebieskich oczkach. Jak się śmieje, to na policzkach pojawiają się dołeczki i śliczne błyski w oczach.

Dzieci są naszą dumą i radością.

Utrzymujemy się z niewielkiego gospodarstwa rolno-ogrodniczego. Nasze plony sprzedajemy na giełdzie w Poznaniu Franowie. Od roku powróciliśmy do hodowli drobiu na nasze potrzeby. Niewielką nadwyżkę sprzedajemy sąsiadom. Jeśli  chodzi o warzywa, to jesteśmy samowystarczalni.

Naszym odwiecznym problemem są rachunki oraz finanse na zakup środków produkcji (nasiona, nawozy itp.) oraz remonty.

Staramy się, aby nasze dzieci nie odczuwały różnicy w sytuacji materialnej z innymi, dlatego uczestniczą w każdej imprezie czy wyjeździe organizowanym przez szkolę.

Ubrane nasze dzieci są skromnie, wiele rzeczy mają od rodziny czy znajomych. Jedzenie również jest oszczędne. Staramy się, aby było dużo warzyw, mleka. Nasze zamierzenia to dobrze wychować dzieci, wykształcić je i bardzo byśmy chcieli, aby mieszkali w Polsce, aby miały założone własne, tradycyjne rodziny.

Mamy ciche marzenia związane z wyjazdami (każde z rodziców w inną stronę świata), ale to jest mniej ważne. W związku z sytuacją nie muszą być realizowane.

NASI PATRONI

zdjecie logo

logo wojewoda1

1263

archidiecezja 1

logo3

Początek strony